sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 2 - powrót

  Nareszcie w domu! Krzyknęłam wbiegając do salonu i rzucając się na sofę. Ale mi tego brakowało tego lenistwa ach , 2 miesiące w trasie to jednak długo. Jak to mówią wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Rozejrzałam się dookoła.  Nic się nie zmieniło. Słońce wdzierało się przez okna sprawiając że w pomieszczeniu było bardzo jasno i tak... przytulnie. Kocham Beverly Hill. Mimo że miałam w zamiarze sprzedania moją posiadłość stwierdziłam,  że za dużo wspomnień wiążę się z tym miejscem. 
                                         ( dop. aut. : salon w willi Klaudii ) 
Z tych rozmyślań wyrwał mnie głos Drake , który właśnie usiłował wejść do domu z moimi walizkami. 

- Pomogę Ci - powiedziałam 
- Niee , to moja praca uff ale to ciężkie co ty tam chowasz? Hmm? - zapytał z uśmiechem
- Tylko ubrania, buty , torebki - zaczęłam wyliczać - kosmetyki  haha , jednym słowem takie tam ,, babiloty" .
- Te Twoje ,, babiloty " ważą chyba z pół tonę . Ale dobra ja nie narzekam - puścił mi oko -  Gdzie Ci to zanieść ? 
- Do garderoby , a może  chcesz kawy ? 
- Nie dziękuję jakbym teraz się jej napił to bym do 3 w nocy nie spał. Ale herbaty bym się napił 
- W sumie to ja też - uśmiechnęłam się 
      Kiedy Drake użerał się z moimi walizkami ja zaparzyłam herbatę i przyszykowałam tosty na kolację. Ach ciesze się że mogę z kim porozmawiać. Odkąd Roni się wyprowadziła jest  strasznie nudno , ale dobrze że jest Drake . Ma on 39 lat i jest przyjacielem moich rodziców jeszcze za czasów studiów. Dlatego też moi rodzice mają 100% pewność że mieszkając sama w wielkim mieście nic mi nie będzie bo moim ochroniarzem jest ich stary znajomy. Roni to przyjaciółka mojej mamy. Moja rodzicielka mieszka razem z tatą w Europie w Paryżu. No dobra najwyższy czas zdradzić moje pochodzenie. :) 
  Moi rodzice poznali się w Londynie w wieku 17 lat. Zakochali się w sobie i mieli plany na przyszłość. Po 3 latach związku pojawiłam się ja. Było to duże zaskoczenie dla rodziny mojej matki, która jest francuską . Moja babcia nie chciała jej znać bo uwarzyła że zniszczyła sobie karierę  zadając się z takim ,, prostakiem" jak mój tata. Familia  matki była potomkami szlachty. Emilia ( moja mama ) nie zniosła presji rodziny i wyprowadziła się z tatą do USA , a dokładniej mówiąc do Kalifornii. Rodzice wzięli ślub 2 lata po moich narodzinach nie utrzymując żadnych kontaktów z krewnymi  z Francji.
  Mój tata dostał bardzo dobrą pracę architekta wnętrz , a mama rozpoczęła pracę projektantki mody. Wiodło się nam bardzo dobrze. W wieku 5 lat mama zapisała mnie na pierwszy casting do roli małej księżniczki. O dziwo dostałam tą rolę!!! I tak o to nikomu nie znana Klaudia Moris została sławna. Kolejne propozycje filmowe rosły jak grzyby po deszczu , a rodzice zacierali rączki zbijając na mnie fortunę. Kiedy skończyłam 8 lat Emilia  postanowiła wrócić do  Paryża i pogodzić się ze swoją mamą. Wszytko potoczyło się tak jak mama zaplanowała i rodzina pokochała mnie.[...] 
    Przełom w mojej karierze nastąpił wtedy gdy dostałam propozycję grania w serialu na Disney Chanel. W wieku 14 lat wydalam swoją debiutancką płytę i tak rozpoczęłam karierę piosenkarki. Od tego momentu wydałam 3 płyty : ,, My beautiful word " ( 14 lat ) , ,, Company Girls - soundtrack" ( 16 lat - jako soundtrack do serialu , który przyniósł mi wielką popularność i nazywał się ,, Girls Company -perfect life") . Poza tym nagrałam mnóstwo singli i EPek . Mój najnowszy album który nosi nazwę ,,Sparkle life" ( 19 lat )  jest nieco inny niż poprzednie , z nim także wiązała się ostatnia trasa koncertowa. 
  Teraz skupiam się na grze aktorskiej , a póki co mam wolne!!! Nie wiem co jeszcze Roni wymyśli i w jakie projekty mnie zaangażuję ale mam nadzieję, że najbliższe miesiące będą dość mniej ,,stresujące" niż te przed trasą.  
 Z tych rozmyślań wyrwał mnie dźwięk mojego telefonu. Spojrzałam na ekran i zobaczyłam napis ,, Tori "
- Halo
-  Klaudia, nareszcie odebrałaś!!! Dzwoniłam do Ciebie chyba z 10 razy!
- Sorry , ale miałam wyciszony telefon , a co tam słychać ?
- Nudy!!! Wiesz jak ja się za Tobą stęskniłam ? Laska 2 miechy Cię nie było! Musimy się spotkać
- Hah , ja tez się stęskniłam , to kiedy się widzimy ? 
- Może jutro ? Rano zakupy , a wieczorkiem byśmy poszły do Hollywood Buzz, co ty na to ?
- Hollywood Buzz? To jest przecież najdroższy club w LA! I nie wpuszczają bez zaproszeń 
- Moris, przecież jesteś sławna i bez problemu się tam wkręcisz 
- Yyy , wiesz co zobaczę jeszcze , a co do  tych zakupów  to spotkajmy się na Rodeo Drive o 11. 30 
- Okey, szykuj się na odlotowe zakupy! 
- Pewnie , dobra do jutra papa :* 
- Narka ... i pamiętaj Hollywood...
- Tak,  tak oczywiście zobaczę co da się zrobić 
- Kończę , do jutra!!! - i się rozłączyła. Lubię Torii , ale czasami mam wrażenie że kumpluje się ze mną tylko dla sławy. Jestem gwiazdą i mogę chodzić na wszystkie imprezy w mieście , a ona to wykorzystuje. W dodatku Hollywood Buzz to nie dość że najdroższy club w całym LA , to w dodatku jest tam zawsze pełno paparazzi , którzy tylko czyhają na jakąś wpadkę celebrytów. 
   - Gdzie moja herbata - z tych rozmyślań wyrwał mnie głos Drake 
- Tutaj , proszę - podałam mu szklankę gorącej cieczy . Co jutro robisz ?  
- Idę do mojej siostry pomóc w remoncie , a dlaczego pytasz ? 
- Aaa umówiłam się z Torii na zakupy , i do clubu...
- Clubu ? Jakiego ?
- Hollywood Buzz...
- Jutro niestety nie mogą z Tobą być , ale Ben bierze zmianę.
- Okey - westchnęłam , nie lubiłam Bena zawsze się wymądrza i nie cierpi clubów i w dodatku Torii - Idę się położyć- powiedziałam - Zrobiłam Ci tosty na kolację 
- Dziękuję idź odpocząć , długi dzień za Tobą.
- Tak jestem wykończona - ziewnęłam . Zegarek wskazywał do prawdy dopiero 21 .20 ale mi się oczy same zamykały. Wzięłam butelkę wody niegazowanej i poszłam na piętro . Przed pójściem spać wzięłam prysznic i zmyłam makijaż. Kiedy się położyłam nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz