Obudziłam się następnego dnia . A dokładniej mówiąc Roni mnie obudziła telefonem. Powiedziała że chce się spotkać i to pilne. Chcąc nie chcąc musiałam wstać i się wyszykować na jej wizytę. Ubrałam się w jeansowe krótkie spodenki i koszulkę z krzyżem i vansy w panterkę. w sumie to mam chyba z 10 par vansów. Bardzo je lubię bo są mega modne i bardzo wygodne.
W kuchni spotkałam Drake , pijącego kawę.
- Hej Drake! - powiedziałam ziewając
- Witam królową parkietu , jak tam wyspałaś się po wczorajszej wizycie w clubie ?
- Nie. Wróciłam wcześniej bo w clubie spotkałam okropną osobę.
- Kogo? - zainteresował się mój ochroniarz
- David Blame- warknęłam
- To nie fajnie - zamyślił się - Czego chciał ?
- Wyobraź sobie że ten idiota chce mojej kasy albo widzimy się w sądzie!!! - wybuchłam wściekła - Nienawidzę go! Zniszczył mi rok życia. Wykorzystywał , okłamywał, zdradzał a ja głupia go kochałam .Kiedy koszmar się skończył on wrócił - krzyknęłam przez łzy
- Oj mała nie płacz - Drake mnie przytulił , za to go lubiłam zawsze mnie pocieszył i po prostu był ze mną w najtrudniejszych momentach. Zawsze. Nawet moi ,,przyjaciele" nigdy nie byli tak blisko jak on ... i no i Roni mimo że jest moją menadżerką jest też dobrą przyjaciółką - szkoda Twoich łez dla tego pajaca
- On powiedział że moim bliskim stanie się krzywda jak nie zrobię jak on każe
- Wierzysz w to ? Kochana nic nie grozi , jeśli ten dupek jeszcze raz do Ciebie podejdzie będzie miał ze mną do czynienia.
- Jesteś niesamowity , wiesz? - uśmiechnęłam się lekko
- Nie to Ty jesteś taka dzielna i wspaniała - powiedział z radością
- Tak, hahaha nie kłam - wyszczerzyłam się - ale...
- Co ale?
- To trochę dziwne że wiedział że będę w Hollywood Buzz . Tak jakby ktoś dał mu cynk o moim miejscu pobytu.
- Może napisałaś na twitterze lub facebooku
- No właśnie nie , nic nie pisałam takiego może... - zamyśliłam się - nie to raczej nie możliwe chociaż ...
- Co takiego ?
- Torii. Ona wcale nie była zdziwiona że go tam zobaczyła nawet lekko się ucieszyła, że do mnie podszedł. Nie było mnie 2 miesiące , nic mi nie wiadomo o tym z kim Vega spędzała czas podczas mojej nieobecności.
- Czy ty myślisz że to był plan uknuty przez Torii ?
- W sumie to dziwnie się zachowywała ... Czasami mam wrażenie że ona koleguję się ze mną dla sławy... - rzekłam ze smutkiem
- Klaudio radze Ci trzymać ją przez jakiś czas na dystans i obserwować. Nie zwierzać się nie plotkować , przede wszystkim nie chodzić do clubów!
- Tak też zrobię i dziękuję za rade i pocieszenie - uśmiechnęłam się popijając kawę.
Około 11 przyszła do mnie Roni bardzo zadowolona. Usiadła w salonie nic nie mówiąc tylko uśmiechając się pod nosem w końcu wrzasnęła :
- Moris!
- Słucham , siedzę koło Ciebie nie musisz się drzeć.
- To ważne. Mam dla Ciebie propozycję kontraktu na granie w serialu młodzieżowym na stacji nickelodeon !- powiedziała przejęta na jednym wdechu
- Co? Yyy nie rozumiem jakiego serialu ?
- Zagrasz w 2 sezonie Big Time Rush!
- Big Time czego? Wybacz Roni ale ja już kiedyś mówiłam , że nie będę grać w serialikach i ... - nie dane mi było skończyć
- Słuchaj mnie uważnie ten serialik ma już mnóstwo fanów , a zespół cieszy się dużą popularnością
- Jaki znowu zespół - zapytałam zdenerwowana
- Co ty nigdy o BTR nie słyszałaś ?
- Hmm ... Nie? może kiedyś raz czy dwa ale jakoś mnie to nie interesuje
- Jak zwykle... patrz to jest Big Time Rush - pokazała mi plakat 4 młodych przystojnych chłopców
- Nieźli są , a mają chociaż jakiś talent czy są pokroju Gomezki? - Spytałam. odkąd pamiętam nie cierpię Seleny Gomez . Gwiazdka Disney Chanel, wypacykowana lala dla której liczy się tylko sława . Niby kocha swoich fanów ale zawsze jak ma jakieś spotkanie z nimi spóźnia się tłumacząc że coś ważnego jej wypadło. Che być wszystkim ma raz : aktorką - chociaż gra jak drewno , piosenkarką - fałszuje tak że słuchac się tego nie da i zawsze śpiewa z play backu na koncertach , tancerką - to też jej nie wychodzi... , modelką- jej śliczna dziecięca buźka jakoś mi nie pasuje do świata wielkiej mody -,- , projektantką - ma już ,, własną " linię ubrań insygnowaną jej imieniem ( drogie to takie że hey! A brzydkie błeee) no i ma swoje perfumy które są ,, nawet" ładnie pachną.
Podsumowując ,, Gdzie się jest do wszystkiego tam się jest do niczego ". Idealne określenie panny Gomez . Dodatkowo że nie lubię tej osóbki zawodowo , kiedyś w przeszłości miałyśmy pewne spięcia prywatnie i tak już zostało - nie lubimy się
- Mają i to nawet duży.
- Hah no okey , skoro tak mówisz ...
- Ubieraj się jedziemy na plan serialu - oznajmiła Torres
- Co?! Ale że teraz??
- A kiedy ? Chyba nie myślałaś, że dam Ci wolne po trasie co? Haha mylisz się kochana no szykuj się - poganiała mnie
- No dobrze...
Po 40 minutach byłyśmy pod studiem gdzie były kręcone odcinki wszystkich seriali stacji nickelodeon.
- Dobra ty idź się rozejrzyj a ja idę poszukać Daniela
- Przepraszam , ale kogo ? - zapytałam zdziwiona
- Menadżera BTR , idź się rozejrzyj
- No... - weszłam do studia i skierowałam się do punktu A ,w którym kręcony był serial opowiadający o czwórce przyjaciół którzy zostali z dnia na dzień wielkimi gwiazdami muzyki. - Nic nie przychodzi tak łatwo - powiedziałam w myślach rozglądając się . W pewnym momencie się z kimś zderzyłam. Zobaczyłam mroczki przed oczami i nachylającą się do mnie postać o ,,trochę " dłuższych brązowych włosach.
- Nic ci nie jest ? - zapytała postać - Wszytko okej?- w tej chwili odzyskałam świadomość
- Yyy tak , nie powinnam stać na środku - powiedziałam otrzepując się . Dopiero wtedy
zorientowałam się że przede mną stoi wysoki chłopak w brązowej czuprynie i nieziemsko pięknych oczach *.* .- Czekaj ja Cię chyba gdzieś widziałam.. Ty jesteś ...
- James Maslow - podał mi rękę - członek zespołu Big Time Rush , gram w tym serialu - uśmiechnął się . Ach! Ale ma czarujący uśmiech!
- Tak wiedziałam że skąd Cię znałam , ja jestem Klaudia Moris
- Nie wieże! Ta Klaudia Moris ?!
- A jest jakaś inna - zapytałam kpiąco
- W sumie to nie wiem , a co ty tu robisz ?
- Moja menadżerka chce żebym zagrała w waszym serialu , ale to jeszcze nie pewne.
- Tak Daniel nam wspominał o nowych postaciach w 2 sezonie ale naprawdę nie spodziewałem się że o takich pokroju Klaudii Moris !
- Pokroju... czekaj co masz na myśli ? - zapytałam zdziwiona
- Jesteś mega gwiazdą , która tyle osiągnęła i ty byłby zaszczy grać u Twego boku - uśmiechnął się cwanie
- Ej! Teraz to powiedziałeś z sarkazmem haha - prowadząc tak niesamowicie poruszającą pogawędkę szliśmy korytarzem aż natknęliśmy się na Roni i Daniela
- Chodźcie - Torres gdy tylko mnie zobaczyła pociągnęła za rękę i wepchnęła do zielonego gabinetu . Kątem oka widziałam że Daniel rozmawia z Jamesem bardzo gestykulując.
- Dobra zaczynamy - powiedział Daniel wchodząc do pomieszczenia - Jestem Daniel Perry
- Perry? Jesteś kuzynem Katy Perry ? - zapytałam ze śmiechem
- Nie niestety - odpowiedział smutno- Jestem menadżerem BTR-u i mam dla Ciebie pewną propozycję
- Tak wiem, granie w waszym serialu , a poza tym to nie reżyser i producent powinni decydować kto ma grać w ich show?
- Szefostwo dało mi możliwość zatrudnienia osoby, z którą chłopcy się zaprzyjaźnią- przerwał na chwilę - ... i to ja decyduję kto tu będzie grać.
- Rozumiem... - w tym momencie do gabinetu weszli 4 chłopcy
- Siema Daniel wzywałeś nas- powiedział blondyn
- Tak , chcę wam przedstawić światową gwiazdę muzyki pop i doskonałą aktorkę zarazem Klaudie Moris - pokazał na mnie
- O jacie ! - krzyknął latynos - Jestem Carlos Pena , gram i śpiewam - podał mi dłoń
- Hej Carlos - odpowiedziałam z uśmiechem witając się
- Ja jestem Logan Handerson , a to jest...
- Nazywam się Kendall Schmidt - przerwał mu blondyn - lider grupy
- Mnie już znasz - rzekł siedzący na fotelu James
- Stary znikasz na 5 minut i już poznajesz tak niesamowitą laskę , szacun stary - powiedział Logan cicho ale niestety wszyscy to słyszeli
- Ej! Ja tu jestem - przerwałam mu . Logan się nieco zmieszał i stanął za Carlosem. James się tylko uśmiechnął łobuzersko i puścił mi oko
- Uuu chyba ktoś się tu zakochał ...- powiedział Kednall za co dostał w łeb od szatyna
- Ciekawie się zapowiada współpraca z wami
- Czyli podpiszesz kontrakt i będziesz z nami grała!? - krzyknął uradowany latynos
- Tak. Podoba mi się wasz sposób bycia i ... i serial też wydaję się całkiem spoko , w dodatku teraz nie mam żadnych propozycji filmowych więc...
- Więc witamy na pokładzie!!!- powiedzieli wszyscy razem
- Ale to nie wszytko , musicie wszyscy kogoś poznać - uśmiechnął się tajemniczo Daniel , na co Roni złożyła ręce na biodrach i rzekła ,, chodźcie"
Szliśmy pomarańczowym korytarzem , na jego ścianach były zdjęcia gwiazd stacji i półki z nagrodami. Wreszcie zatrzymaliśmy się przed drzwiami
- Gotowi ?
- Na co?! - nasza piątka zapytała chórem
Weszliśmy do środka . Pokój był cały w fiolecie , na środku stała sofa , na której siedziały 3 dziewczyny mniej więcej w moim wieku.
- Dziewczęta - zaczął Daniel - poznajcie Big Time Rush oraz naszą nową gwiazdę Klaudię Moris
- Hej - przywitała się ruda - Ja jestem Marison Lopez , to jest Eveline Sokrates - Wskazała na czerwonowłosą dziewczynę - A to jest Melisa Boston
- Cześć -przywitała się brunetka
- Hej Klaudia Moris -podałam każdej po kolei dłoń
- Cześć my jesteśmy Big Time Rush , ja jestem Kednall to jest Carlos , Logan i nasz pan piękniś James! - powiedział na jednym wdechu Kend.
- Ja ci dam piękniś! Zobaczysz w domu - Maslow udał oburzenie
- Śmieszni jesteście - wyszczerzyła się Lopez - W serialu i na żywo zabawni już widzę naszą współpracę
- Zaraz ... - przerwałam jej - my razem będziemy pracować ?
- Tak - wtrąciła się Torres - 2 sezon serialu będzie opierał się na dwóch konkurujących ze sobą zespołach ,,BTR" i ,,The scene" , w którym będziesz śpiewać ty i reszta dziewczyn
- Nie mówiłaś mi że będę należeć do jakiegoś zespołu
- Nie? Aaa... teraz mówię , w przeciwieństwie do chłopców wasz zespół istnieć będzie tylko w serialu ,a nie w rzeczywistości
- Uff .Chociaż tyle - sapnęłam
- Uuu gwiazda nie chce występować na żywo ? Panna Moris ma muchy w nosie - syknęła wrednie Melisa . Nie spodziewałam się tego ledwo się poznałyśmy a ona już z taką ironią wyjeżdża
- Przepraszam ? - zapytałam z przekąsem - Wiesz w porównaniu do Ciebie , ja mam swoją karierę , której nie mam zamiaru odkładać tylko dlatego że zacznę grać w serialu i moja kariera muzyczna nie może zostać odłożona na dalszy plan , ponieważ teraz muszę promować płytę i jakieś występy w zespole nie wchodzą w grę!
- Kochanie znasz takie powiedzenie ,, Gdzie się jest do wszystkiego tam się jest do niczego" - zarechotała i poprawiła włosy. Tym to mnie już na maska wkurzyła
- Po pierwsze ledwo mnie znasz , a już wiesz wszytko o mnie , a po drugie Ty masz jakiś kompleks co? Bo poznałaś osobę , która tyle osiągnęła mimo młodego wieku podczas gdy ty tylko możesz o tym pomarzyć radzę Ci następnym razem ugryść się w język , bo chyba nie chcesz żeby prasa dowiedziała się , że pod tą słodką powłoką , czai się istna jędza - warknęłam , sama się sobie dziwiłam że tak powiedziałam , ale trudno nie będzie mi lala podskakiwać
- Wiesz co ty...
- Dosyć - przerwała czarnej Roni . Dopiero teraz zorientowałam się że naszej burzliwej dyskusji przysłuchują się wszyscy obecni w pokoju - Pierwsze koty za płoty , uspokójcie się . to dla obu z was nowa sytuacja , ale przypominam macie grać przyjaciółki więc , jeszcze zanim dostaniecie scenariusz nie wydrapcie sobie oczu!
- Dobrze przepraszam - prychnęła Boston
- Ja nie przepraszam bo nie mam za co - rzekłam hardo. Coś mi się wydaje że to nie ostatnia moja sprzeczka z Melisą , ona ma wredny charakter a ja takich ludzi nie trawię . Cóż przyjaciółkami na pewno nie zostaniemy.
- Ale jej powiedziałaś - szepnął mi na ucho James - nie spodziewałem się tego po tobie
- Hah , a widzisz? - uśmiechnęłam się , w tym momencie humor mi się poprawił.
Daniel zaprowadził nas do reżysera , gdzie ten nam pokrótce wyjaśnił o co chodzi w serialu . Na koniec wręczył każdemu nowy scenariusz i rozkazał by każdy członek ekipy był obecny następnego dnia na planie o 7:30. Bardzo się cieszyłam że będę mieć okazję zagrania w tej produkcji . Obejrzawszy plan zdjęciowy zachwyciłam się . Był cudowny . Hotel Palm Woods , basen , apartament chłopaków i nasz - dziewczyn , Rocque Records, czy park. Wszystko było takie kolorowe ekscytujące. Hmm aktorzy grające główne role też są bardzo sympatyczni , przystojni , mili i czarujący , a zwłaszcza jeden...♥
wtorek, 30 lipca 2013
sobota, 27 lipca 2013
Rozdział 3 - spotkanie
Następnego dnia zaraz po przebudzeniu zadzwoniłam do Roni informując ją o swoich dzisiejszych planach. Nie była szczególnie zachwycona tym, że idę do clubu ale musiała to jakoś przeboleć. Po skończonej rozmowie postanowiłam się ..ogarnąć" w tym celu zajrzałam do garderoby. Postanowiłam założyć coś luźnego , a zarazem wygodnego. Bo w końcu na shoppingu trzeba jakoś wyglądać ;D
O godzinie 11:30 spotkałam się z Torii na Rodeo Drive skąd ruszyłyśmy na podbój sklepów.
- Weź to! - Torii podała mi czerwoną spódnicę
- Eee to nie mój styl - uśmiechnęłam się
- Oj przestań nic ci nie zaszkodzi jak kupisz taką śliczną spódnicę
- Czy ty chcesz żebym to kupiła bo Tobie się to podoba i będziesz chciała to ode mnie pożyczać ? - zapytałam unosząc jedną brew
- Em jakby tu... w sumie to tak! - powiedziała moja przyjaciółka - Ciebie na to stać a ja bym musiała chyba z 3 miesiące oszczędzać na to cudeńko *.*
- Taa nie udawaj wcale nie jesteś taką biedna , jak mówisz
- No przymierzaj - wepchnęła mnie do przymierzali . O dziwo spódniczka leżała całkiem dobrze , no trudno kupię ją.
- I jak ? - zapytała szatynka
- Biorę - opowiedziałam
Po tym jak byłam w tym sklepie razem z Torii odwiedziłyśmy jeszcze chyba z 20 sklepów . W końcu wykończone shoppingiem postanowiłyśmy udać się do mnie do domu i przygotować na wieczór.
Torii zdecydowała się na czarną sukienkę i błyszczące szpilki. Ja natomiast wybrałam czerwoną sukienkę z czarnym paskiem oraz do tego czarne szpilki. Obie stwierdziłyśmy rozpuścić włosy. W szampańskich nastrojach ruszyłyśmy do clubu.
Już na wejściu usłyszałyśmy jeden z hitów który zagrzewał do tańca :
Torii bardzo dobrze się bawiła: tańczyła , piła drinki i wygłupiała. Podczas gdy ja za wszytko płaciłam. Cena biletu do tego clubu wynosiła od 180 $ wzwyż w zależności od miejsca w którym się tańczyło i czy posiadało się stolik . Ja zapłaciłam niecałe 2000 $ za 2 osoby ,ponieważ Torii uparła się że chce mieć stolik VIP i najlepsze miejsca.
- Chodź tańczyć! - usłyszałam jej głos
- No nie wiem
- Nie marudź choć!
- Okey! - zanim się obejrzałam tańczyłam na środku parkietu z Torii w tłumie ludzi dostrzegłam Rihanne , Kanye Westa i P!nk. W pewnym momencie ktoś mnie zaczepił:
- Cześć ślicznotko - usłyszałam
- David Blame , no popatrzcie mili państwo kogo tu przywiało - syknęłam
- Oj przestań sarkazm Ci nigdy nie wychodził
- Czego chcesz ? - zapytałam powoli się denerwując
- Ja czego chcę? - zapytał się chytrze
- Tak , powiedz mi bo już nie rozumiem zerwaliśmy , a ty jak widać nadal tego nie rozumiesz- krzyknęłam na tyle głośno żeby ten debil usłyszał , ale też nie za głośno żeby ludzie w clubie nie słyszeli - Co ta lafirynda Cię już rzuciła że teraz przychodzisz do mnie? Hahaha jeśli tak to już z góry mówię daruj sobie!
- Co się tu dzieje ? David co ty tu...? - zapytała zdziwiona Torii
- Cześć Torii , jak zwykle ślicznie wyglądasz - powiedział tak słodko że aż mi się nie dobrze zrobiło- O patrzcie ludzie wolny kawałek - wytrzeszczył się- Zatańcz ze mną madame - podał mi rękę
- Dobrze ! Jeden taniec - powiedziałam wkurzona.
- Co to za piosnka - zapytał Blame
- Nie wiem , do rzeczy czego chcesz ?
- Twojej miłości kochanie - mruknął i odrzucił grzywkę
- Czego?! Powtórz bo nie usłyszałam. Zaraz , zaraz ... Kto mnie zdradzał przez cały nasz związek ? Hmm... A tak ... to Ty!
- Daruj se te wywody Moris
- Po nazwisku to po pysku - prychnęłam
- Uważaj na słowa. Mam dla Ciebie pewną propozycję chodzi o ...
- Nie! Cokolwiek mi zaproponujesz moja odpowiedź brzmi nie.
- Przemyśl to bo ktoś z Twoich bliskich może źle skończyć...- mówiąc to przeszedł mnie dreszcz niepokoju . Co on zasugerował mówiąc to? Chciał skrzywdzić moich bliskich ? Najgorsze scenariusze przeszyły moją głowę
- Zaczekaj , czego chcesz? - zapytałam pełna niepokoju
- Czego ja chce? Twojej kasy kotek
- Czego? Nie dostaniesz ani dolara, zapomnij w ogóle
- Skoro tak to widzimy się w sądzie
- Jakim sądzie ? Do cholery jasnej o czym ty gadasz ? - byłam wściekła
- I po co te złości hm? Nie widzę powodu do złości , wszystkiego dowiesz się wkrótce - uśmiechnął się zwycięsko i odszedł . Byłam wściekła straciłam chęć do dalszej zabawy . Powiedziałam Torii że źle się poczułam i wracam do domu . Po jakiś 30 min byłam w domu. Położyłam się na łóżku rozmyślając co na myśli miał ten debil o imieniu David. Jak ja mogłabym być taka głupia i spotykać się z tym człowiekiem? Nie wiem on mnie wykorzystywał a ja głupia go kochałam. Już 6 miesięcy minęło od naszego zerwania , a on dopiero teraz ... Ech nie chcę o tym myśleć. Niech ten dzień się już skończy.
Zamknęłam oczy i już po chwili odpłynęłam do krainy Morfeusza.
O godzinie 11:30 spotkałam się z Torii na Rodeo Drive skąd ruszyłyśmy na podbój sklepów.
- Weź to! - Torii podała mi czerwoną spódnicę
- Eee to nie mój styl - uśmiechnęłam się
- Oj przestań nic ci nie zaszkodzi jak kupisz taką śliczną spódnicę
- Czy ty chcesz żebym to kupiła bo Tobie się to podoba i będziesz chciała to ode mnie pożyczać ? - zapytałam unosząc jedną brew
- Em jakby tu... w sumie to tak! - powiedziała moja przyjaciółka - Ciebie na to stać a ja bym musiała chyba z 3 miesiące oszczędzać na to cudeńko *.*
- Taa nie udawaj wcale nie jesteś taką biedna , jak mówisz
- No przymierzaj - wepchnęła mnie do przymierzali . O dziwo spódniczka leżała całkiem dobrze , no trudno kupię ją.
- I jak ? - zapytała szatynka
- Biorę - opowiedziałam
Po tym jak byłam w tym sklepie razem z Torii odwiedziłyśmy jeszcze chyba z 20 sklepów . W końcu wykończone shoppingiem postanowiłyśmy udać się do mnie do domu i przygotować na wieczór.
Torii zdecydowała się na czarną sukienkę i błyszczące szpilki. Ja natomiast wybrałam czerwoną sukienkę z czarnym paskiem oraz do tego czarne szpilki. Obie stwierdziłyśmy rozpuścić włosy. W szampańskich nastrojach ruszyłyśmy do clubu.
Już na wejściu usłyszałyśmy jeden z hitów który zagrzewał do tańca :
- Chodź tańczyć! - usłyszałam jej głos
- No nie wiem
- Nie marudź choć!
- Okey! - zanim się obejrzałam tańczyłam na środku parkietu z Torii w tłumie ludzi dostrzegłam Rihanne , Kanye Westa i P!nk. W pewnym momencie ktoś mnie zaczepił:
- Cześć ślicznotko - usłyszałam
- David Blame , no popatrzcie mili państwo kogo tu przywiało - syknęłam
- Oj przestań sarkazm Ci nigdy nie wychodził
- Czego chcesz ? - zapytałam powoli się denerwując
- Ja czego chcę? - zapytał się chytrze
- Tak , powiedz mi bo już nie rozumiem zerwaliśmy , a ty jak widać nadal tego nie rozumiesz- krzyknęłam na tyle głośno żeby ten debil usłyszał , ale też nie za głośno żeby ludzie w clubie nie słyszeli - Co ta lafirynda Cię już rzuciła że teraz przychodzisz do mnie? Hahaha jeśli tak to już z góry mówię daruj sobie!
- Co się tu dzieje ? David co ty tu...? - zapytała zdziwiona Torii
- Cześć Torii , jak zwykle ślicznie wyglądasz - powiedział tak słodko że aż mi się nie dobrze zrobiło- O patrzcie ludzie wolny kawałek - wytrzeszczył się- Zatańcz ze mną madame - podał mi rękę
- Dobrze ! Jeden taniec - powiedziałam wkurzona.
- Co to za piosnka - zapytał Blame
- Nie wiem , do rzeczy czego chcesz ?
- Twojej miłości kochanie - mruknął i odrzucił grzywkę
- Czego?! Powtórz bo nie usłyszałam. Zaraz , zaraz ... Kto mnie zdradzał przez cały nasz związek ? Hmm... A tak ... to Ty!
- Daruj se te wywody Moris
- Po nazwisku to po pysku - prychnęłam
- Uważaj na słowa. Mam dla Ciebie pewną propozycję chodzi o ...
- Nie! Cokolwiek mi zaproponujesz moja odpowiedź brzmi nie.
- Przemyśl to bo ktoś z Twoich bliskich może źle skończyć...- mówiąc to przeszedł mnie dreszcz niepokoju . Co on zasugerował mówiąc to? Chciał skrzywdzić moich bliskich ? Najgorsze scenariusze przeszyły moją głowę
- Zaczekaj , czego chcesz? - zapytałam pełna niepokoju
- Czego ja chce? Twojej kasy kotek
- Czego? Nie dostaniesz ani dolara, zapomnij w ogóle
- Skoro tak to widzimy się w sądzie
- Jakim sądzie ? Do cholery jasnej o czym ty gadasz ? - byłam wściekła
- I po co te złości hm? Nie widzę powodu do złości , wszystkiego dowiesz się wkrótce - uśmiechnął się zwycięsko i odszedł . Byłam wściekła straciłam chęć do dalszej zabawy . Powiedziałam Torii że źle się poczułam i wracam do domu . Po jakiś 30 min byłam w domu. Położyłam się na łóżku rozmyślając co na myśli miał ten debil o imieniu David. Jak ja mogłabym być taka głupia i spotykać się z tym człowiekiem? Nie wiem on mnie wykorzystywał a ja głupia go kochałam. Już 6 miesięcy minęło od naszego zerwania , a on dopiero teraz ... Ech nie chcę o tym myśleć. Niech ten dzień się już skończy.
Zamknęłam oczy i już po chwili odpłynęłam do krainy Morfeusza.
Rozdział 2 - powrót
Nareszcie w domu! Krzyknęłam wbiegając do salonu i rzucając się na sofę. Ale mi tego brakowało tego lenistwa ach , 2 miesiące w trasie to jednak długo. Jak to mówią wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Rozejrzałam się dookoła. Nic się nie zmieniło. Słońce wdzierało się przez okna sprawiając że w pomieszczeniu było bardzo jasno i tak... przytulnie. Kocham Beverly Hill. Mimo że miałam w zamiarze sprzedania moją posiadłość stwierdziłam, że za dużo wspomnień wiążę się z tym miejscem.
( dop. aut. : salon w willi Klaudii )
- Pomogę Ci - powiedziałam
- Niee , to moja praca uff ale to ciężkie co ty tam chowasz? Hmm? - zapytał z uśmiechem
- Tylko ubrania, buty , torebki - zaczęłam wyliczać - kosmetyki haha , jednym słowem takie tam ,, babiloty" .
- Te Twoje ,, babiloty " ważą chyba z pół tonę . Ale dobra ja nie narzekam - puścił mi oko - Gdzie Ci to zanieść ?
- Do garderoby , a może chcesz kawy ?
- Nie dziękuję jakbym teraz się jej napił to bym do 3 w nocy nie spał. Ale herbaty bym się napił
- W sumie to ja też - uśmiechnęłam się
Kiedy Drake użerał się z moimi walizkami ja zaparzyłam herbatę i przyszykowałam tosty na kolację. Ach ciesze się że mogę z kim porozmawiać. Odkąd Roni się wyprowadziła jest strasznie nudno , ale dobrze że jest Drake . Ma on 39 lat i jest przyjacielem moich rodziców jeszcze za czasów studiów. Dlatego też moi rodzice mają 100% pewność że mieszkając sama w wielkim mieście nic mi nie będzie bo moim ochroniarzem jest ich stary znajomy. Roni to przyjaciółka mojej mamy. Moja rodzicielka mieszka razem z tatą w Europie w Paryżu. No dobra najwyższy czas zdradzić moje pochodzenie. :)
Moi rodzice poznali się w Londynie w wieku 17 lat. Zakochali się w sobie i mieli plany na przyszłość. Po 3 latach związku pojawiłam się ja. Było to duże zaskoczenie dla rodziny mojej matki, która jest francuską . Moja babcia nie chciała jej znać bo uwarzyła że zniszczyła sobie karierę zadając się z takim ,, prostakiem" jak mój tata. Familia matki była potomkami szlachty. Emilia ( moja mama ) nie zniosła presji rodziny i wyprowadziła się z tatą do USA , a dokładniej mówiąc do Kalifornii. Rodzice wzięli ślub 2 lata po moich narodzinach nie utrzymując żadnych kontaktów z krewnymi z Francji.
Mój tata dostał bardzo dobrą pracę architekta wnętrz , a mama rozpoczęła pracę projektantki mody. Wiodło się nam bardzo dobrze. W wieku 5 lat mama zapisała mnie na pierwszy casting do roli małej księżniczki. O dziwo dostałam tą rolę!!! I tak o to nikomu nie znana Klaudia Moris została sławna. Kolejne propozycje filmowe rosły jak grzyby po deszczu , a rodzice zacierali rączki zbijając na mnie fortunę. Kiedy skończyłam 8 lat Emilia postanowiła wrócić do Paryża i pogodzić się ze swoją mamą. Wszytko potoczyło się tak jak mama zaplanowała i rodzina pokochała mnie.[...]
Przełom w mojej karierze nastąpił wtedy gdy dostałam propozycję grania w serialu na Disney Chanel. W wieku 14 lat wydalam swoją debiutancką płytę i tak rozpoczęłam karierę piosenkarki. Od tego momentu wydałam 3 płyty : ,, My beautiful word " ( 14 lat ) , ,, Company Girls - soundtrack" ( 16 lat - jako soundtrack do serialu , który przyniósł mi wielką popularność i nazywał się ,, Girls Company -perfect life") . Poza tym nagrałam mnóstwo singli i EPek . Mój najnowszy album który nosi nazwę ,,Sparkle life" ( 19 lat ) jest nieco inny niż poprzednie , z nim także wiązała się ostatnia trasa koncertowa.
Teraz skupiam się na grze aktorskiej , a póki co mam wolne!!! Nie wiem co jeszcze Roni wymyśli i w jakie projekty mnie zaangażuję ale mam nadzieję, że najbliższe miesiące będą dość mniej ,,stresujące" niż te przed trasą.
Z tych rozmyślań wyrwał mnie dźwięk mojego telefonu. Spojrzałam na ekran i zobaczyłam napis ,, Tori "
- Halo
- Klaudia, nareszcie odebrałaś!!! Dzwoniłam do Ciebie chyba z 10 razy!
- Sorry , ale miałam wyciszony telefon , a co tam słychać ?
- Nudy!!! Wiesz jak ja się za Tobą stęskniłam ? Laska 2 miechy Cię nie było! Musimy się spotkać
- Hah , ja tez się stęskniłam , to kiedy się widzimy ?
- Może jutro ? Rano zakupy , a wieczorkiem byśmy poszły do Hollywood Buzz, co ty na to ?
- Hollywood Buzz? To jest przecież najdroższy club w LA! I nie wpuszczają bez zaproszeń
- Moris, przecież jesteś sławna i bez problemu się tam wkręcisz
- Yyy , wiesz co zobaczę jeszcze , a co do tych zakupów to spotkajmy się na Rodeo Drive o 11. 30
- Okey, szykuj się na odlotowe zakupy!
- Pewnie , dobra do jutra papa :*
- Narka ... i pamiętaj Hollywood...
- Tak, tak oczywiście zobaczę co da się zrobić
- Kończę , do jutra!!! - i się rozłączyła. Lubię Torii , ale czasami mam wrażenie że kumpluje się ze mną tylko dla sławy. Jestem gwiazdą i mogę chodzić na wszystkie imprezy w mieście , a ona to wykorzystuje. W dodatku Hollywood Buzz to nie dość że najdroższy club w całym LA , to w dodatku jest tam zawsze pełno paparazzi , którzy tylko czyhają na jakąś wpadkę celebrytów.
- Gdzie moja herbata - z tych rozmyślań wyrwał mnie głos Drake
- Tutaj , proszę - podałam mu szklankę gorącej cieczy . Co jutro robisz ?
- Idę do mojej siostry pomóc w remoncie , a dlaczego pytasz ?
- Aaa umówiłam się z Torii na zakupy , i do clubu...
- Clubu ? Jakiego ?
- Hollywood Buzz...
- Jutro niestety nie mogą z Tobą być , ale Ben bierze zmianę.
- Okey - westchnęłam , nie lubiłam Bena zawsze się wymądrza i nie cierpi clubów i w dodatku Torii - Idę się położyć- powiedziałam - Zrobiłam Ci tosty na kolację
- Dziękuję idź odpocząć , długi dzień za Tobą.
- Tak jestem wykończona - ziewnęłam . Zegarek wskazywał do prawdy dopiero 21 .20 ale mi się oczy same zamykały. Wzięłam butelkę wody niegazowanej i poszłam na piętro . Przed pójściem spać wzięłam prysznic i zmyłam makijaż. Kiedy się położyłam nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.
( dop. aut. : salon w willi Klaudii )
Z tych rozmyślań wyrwał mnie głos Drake , który właśnie usiłował wejść do domu z moimi walizkami.
- Niee , to moja praca uff ale to ciężkie co ty tam chowasz? Hmm? - zapytał z uśmiechem
- Tylko ubrania, buty , torebki - zaczęłam wyliczać - kosmetyki haha , jednym słowem takie tam ,, babiloty" .
- Te Twoje ,, babiloty " ważą chyba z pół tonę . Ale dobra ja nie narzekam - puścił mi oko - Gdzie Ci to zanieść ?
- Do garderoby , a może chcesz kawy ?
- Nie dziękuję jakbym teraz się jej napił to bym do 3 w nocy nie spał. Ale herbaty bym się napił
- W sumie to ja też - uśmiechnęłam się
Kiedy Drake użerał się z moimi walizkami ja zaparzyłam herbatę i przyszykowałam tosty na kolację. Ach ciesze się że mogę z kim porozmawiać. Odkąd Roni się wyprowadziła jest strasznie nudno , ale dobrze że jest Drake . Ma on 39 lat i jest przyjacielem moich rodziców jeszcze za czasów studiów. Dlatego też moi rodzice mają 100% pewność że mieszkając sama w wielkim mieście nic mi nie będzie bo moim ochroniarzem jest ich stary znajomy. Roni to przyjaciółka mojej mamy. Moja rodzicielka mieszka razem z tatą w Europie w Paryżu. No dobra najwyższy czas zdradzić moje pochodzenie. :)
Moi rodzice poznali się w Londynie w wieku 17 lat. Zakochali się w sobie i mieli plany na przyszłość. Po 3 latach związku pojawiłam się ja. Było to duże zaskoczenie dla rodziny mojej matki, która jest francuską . Moja babcia nie chciała jej znać bo uwarzyła że zniszczyła sobie karierę zadając się z takim ,, prostakiem" jak mój tata. Familia matki była potomkami szlachty. Emilia ( moja mama ) nie zniosła presji rodziny i wyprowadziła się z tatą do USA , a dokładniej mówiąc do Kalifornii. Rodzice wzięli ślub 2 lata po moich narodzinach nie utrzymując żadnych kontaktów z krewnymi z Francji.
Mój tata dostał bardzo dobrą pracę architekta wnętrz , a mama rozpoczęła pracę projektantki mody. Wiodło się nam bardzo dobrze. W wieku 5 lat mama zapisała mnie na pierwszy casting do roli małej księżniczki. O dziwo dostałam tą rolę!!! I tak o to nikomu nie znana Klaudia Moris została sławna. Kolejne propozycje filmowe rosły jak grzyby po deszczu , a rodzice zacierali rączki zbijając na mnie fortunę. Kiedy skończyłam 8 lat Emilia postanowiła wrócić do Paryża i pogodzić się ze swoją mamą. Wszytko potoczyło się tak jak mama zaplanowała i rodzina pokochała mnie.[...]
Przełom w mojej karierze nastąpił wtedy gdy dostałam propozycję grania w serialu na Disney Chanel. W wieku 14 lat wydalam swoją debiutancką płytę i tak rozpoczęłam karierę piosenkarki. Od tego momentu wydałam 3 płyty : ,, My beautiful word " ( 14 lat ) , ,, Company Girls - soundtrack" ( 16 lat - jako soundtrack do serialu , który przyniósł mi wielką popularność i nazywał się ,, Girls Company -perfect life") . Poza tym nagrałam mnóstwo singli i EPek . Mój najnowszy album który nosi nazwę ,,Sparkle life" ( 19 lat ) jest nieco inny niż poprzednie , z nim także wiązała się ostatnia trasa koncertowa.
Teraz skupiam się na grze aktorskiej , a póki co mam wolne!!! Nie wiem co jeszcze Roni wymyśli i w jakie projekty mnie zaangażuję ale mam nadzieję, że najbliższe miesiące będą dość mniej ,,stresujące" niż te przed trasą.
Z tych rozmyślań wyrwał mnie dźwięk mojego telefonu. Spojrzałam na ekran i zobaczyłam napis ,, Tori "
- Halo
- Klaudia, nareszcie odebrałaś!!! Dzwoniłam do Ciebie chyba z 10 razy!
- Sorry , ale miałam wyciszony telefon , a co tam słychać ?
- Nudy!!! Wiesz jak ja się za Tobą stęskniłam ? Laska 2 miechy Cię nie było! Musimy się spotkać
- Hah , ja tez się stęskniłam , to kiedy się widzimy ?
- Może jutro ? Rano zakupy , a wieczorkiem byśmy poszły do Hollywood Buzz, co ty na to ?
- Hollywood Buzz? To jest przecież najdroższy club w LA! I nie wpuszczają bez zaproszeń
- Moris, przecież jesteś sławna i bez problemu się tam wkręcisz
- Yyy , wiesz co zobaczę jeszcze , a co do tych zakupów to spotkajmy się na Rodeo Drive o 11. 30
- Okey, szykuj się na odlotowe zakupy!
- Pewnie , dobra do jutra papa :*
- Narka ... i pamiętaj Hollywood...
- Tak, tak oczywiście zobaczę co da się zrobić
- Kończę , do jutra!!! - i się rozłączyła. Lubię Torii , ale czasami mam wrażenie że kumpluje się ze mną tylko dla sławy. Jestem gwiazdą i mogę chodzić na wszystkie imprezy w mieście , a ona to wykorzystuje. W dodatku Hollywood Buzz to nie dość że najdroższy club w całym LA , to w dodatku jest tam zawsze pełno paparazzi , którzy tylko czyhają na jakąś wpadkę celebrytów.
- Gdzie moja herbata - z tych rozmyślań wyrwał mnie głos Drake
- Tutaj , proszę - podałam mu szklankę gorącej cieczy . Co jutro robisz ?
- Idę do mojej siostry pomóc w remoncie , a dlaczego pytasz ?
- Aaa umówiłam się z Torii na zakupy , i do clubu...
- Clubu ? Jakiego ?
- Hollywood Buzz...
- Jutro niestety nie mogą z Tobą być , ale Ben bierze zmianę.
- Okey - westchnęłam , nie lubiłam Bena zawsze się wymądrza i nie cierpi clubów i w dodatku Torii - Idę się położyć- powiedziałam - Zrobiłam Ci tosty na kolację
- Dziękuję idź odpocząć , długi dzień za Tobą.
- Tak jestem wykończona - ziewnęłam . Zegarek wskazywał do prawdy dopiero 21 .20 ale mi się oczy same zamykały. Wzięłam butelkę wody niegazowanej i poszłam na piętro . Przed pójściem spać wzięłam prysznic i zmyłam makijaż. Kiedy się położyłam nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.
czwartek, 25 lipca 2013
Rozdział 1 - początek
- Klaudia! Wstawaj! - usłyszałam głos mojej menadżerki - Nie mam zamiaru Cię siłą ściągać z tego łóżka. Masz dzisiaj ważny koncert nie pamiętasz? - powiedziała Roni
- Pamiętam . pamiętam... Ale czemu krzyczysz tak z rana ? Hmm? - zapytałam ledwo otwierając oczy- Poza tym jest 8.00 a ja na scenie mam być o 19.30 , więc z łaski swojej daj mi jeszcze pospać .
- Chciałabyś - syknęła Roni i zrzuciła mnie z łóżka. W jakich my czasach żyjemy żeby to własny menadżer nam rozkazywał? Aaa w sumie to nieważne. To nie jej wina że znana na całym świecie Klaudia Moris jest tak naprawdę wielkim leniem.
- Ubieraj się. Za 10 minut Cię widzę na dole w holu - uśmiechnęła się zwycięsko Torres.
Chcąc nie chcąc musiałam wstać. Weszłam do hotelowej łazienki i gdy spojrzałam w lustro się przeraziłam. W odbiciu zobaczyłam rozkopaną blondynkę z podkrążonymi oczami i mętnym spojrzeniu.
- Jak się imprezuje do białego rana to się tak ma - powiedziałam sama do siebie.
Po jakiś 10 minutach wyglądałam jak człowiek . Założyłam na siebie czarne rurki, białą koszulkę i na to bluze a na nogi czarne vansy. Włosy związałam w luźnego koka. W sumie niczym nie przypominałam wielkiej gwiazdy , jaką świat zna z TV. Tak naprawdę przed kamerami nigdy nie byłam sobą. Szefowie zawsze chcieli żebym ,, grała" śliczną , nietykalną , nieskazitelną lale, której największym zmartwieniem jest wybór lakieru do paznokci. Grr... Jak czytam o sobie czasami w gazecie śmieję się, bo to wszytko co piszą tabloidy to jeden wielki przekręt, kłamstwo... Tak rozmyślając , zeszłam do holu , w którym czekała na mnie Roni i Drake ( mój ochroniarz)
- Gotowa ? - zapytała bardzo zadowolona Torres
- Na co ? - zapytałam z nieco mniejszym entuzjazmem jaki posiadała Roni
- Nie denerwuj mnie Moris! Masz dać dzisiaj wspaniały koncert, o którym będzie jeszcze długo pamiętać Miami- uśmiechnęła się szeroko
- Dobrze wiem Roni że to jest ukoronowanie mojej trasy i w ogóle , ale wrzuć na luz jeśli to z chrzanie to moja kariera się zawali a ty dostaniesz długo oczekiwany urlop - powiedziałam kpiąco . Mina Torres była hah, jak by to ująć dość ,, śmieszna"
- Tak. Albo dasz niesamowity koncert, po którym propozycje współpracy posypią się jak grzyby po deszczu - mruknęła Roni. Ach jak ja uwielbiam się z nią drażnić .
Koncert skończył się o planowanej porze czyli 21. 30. Potem był jeszcze bankiet kończący trasę. Nie lubię takich imprez ale niestety musiałam na tej być.
Następnego dnia z rana od razu pojechałam z Roni na lotnisku. Zanim się obejrzałam już siedziałam w samolocie, lecąc do mojego ukochanego miasta - Los Angeles.
Bohaterowie
Klaudia Moris ( 19 l.)
data urodzenia: 10 czerwca 1992
zawód: piosenkarka , aktorka , modelka
osobowość : jest zakręconą nastolatką , która kocha to co robi zawsze znajdzie wyjście z każdej sytuacji. Chociaż jest sławna ma niewielu przyjaciół i.. pecha w miłości , ale to może się zmieni? Czy James okaże się tym jedynym czy może Aron znajdzie szczególne miejsce w jej sercu ?
zawód: aktor , piosenkarz
osobowość : Jest romantykiem , przez co zawsze ma złamane serce. Kocha swoich przyjaciół , ale ma pecha w miłości. Czy przełamie się i wyzna Eve co do niej czuje ?
Carlos Pena ( 22 l. )
data urodzenia: 10 czerwca 1992
zawód: piosenkarka , aktorka , modelka
osobowość : jest zakręconą nastolatką , która kocha to co robi zawsze znajdzie wyjście z każdej sytuacji. Chociaż jest sławna ma niewielu przyjaciół i.. pecha w miłości , ale to może się zmieni? Czy James okaże się tym jedynym czy może Aron znajdzie szczególne miejsce w jej sercu ?
Eveline Sokrates ( 18 l. )
data urodzenia: 26 czerwca 1993
zawód: aktorka
osobowość: słodka? tak się tylko wydaje Eve ma ostry charakter ale dla przyjaciół jest w stanie wskoczyć w ogień. Gdy pozna Moris od razu się z nią zaprzyjaźni. Kendall się jej podoba ale żadne z nich nie chce zrobić pierwszego kroku co z tego wyniknie ?
Marisol Lopez ( 18 l.)
data urodzenia: 8 października 1993
zawód: aktorka , blogerka modowa
osobowość : jest miłą dziewczyną , nieco roztrzepaną ale uroczą. Kocha modę i wiąże z nią plany na przyszłość. Oddana przyjaciółka. Zakochana w Loganie ? Oboje razem przez wiele przejdą niestety nie wszystko będzie tak jak sobie to Lopez zaplanuję.
Melisa Boston ( 19 l.)
data urodzenia: 9 stycznia 1992
zawód: modelka , aktorka
osobowość: kapryśna , egocentryczna i zawistna dziewczyna , która
myśli że jest najważniejsza. Nie zaprzyjaźni się się z Klaudią, anie z BTR. Będzie wiele razy próbowała rozbić przyjaźń i nawet związek.. ale czy to jej się uda ?
James Maslow ( 21 l.)
data urodzenia: 16 lipca 1990
zawód: aktor , piosenkarz , model , tancerz
osobowość : James jest miłym, wybuchowym chłopakiem ale uroczym i mega przystojnym. Bywa nieco porywczy i przewrażliwiony. Zakocha się bez pamięci w Klaudii ale czy ona odwzajemni jego uczucia?
Kendall Schmidt ( 21 l.)
data urodzenia: 2 listopada 1990zawód: aktor , piosenkarz
osobowość : Jest romantykiem , przez co zawsze ma złamane serce. Kocha swoich przyjaciół , ale ma pecha w miłości. Czy przełamie się i wyzna Eve co do niej czuje ?
Carlos Pena ( 22 l. )
data urodzenia: 15 sierpnia 1989
zawód: aktor , piosenkarz
osobowość : Wulkan energii! Czasami zachowuje się dziecinnie i jest niezdarą , ale jest niezwykle uroczy i słodki. Czy pozna dziewczynę , która zawróci mu w głowie ? Czy może spotka taką co złamie mu serce ?
Logan Handerson ( 22 l.)
data urodzenia: 14 września 1989
zawód: aktor , piosenkarz , raper
osobowość : Czasami zdaje się że Logan jest nieobecny myślami. Trudno od niego wydobyć jakieś informacje jest skryty. Czy on i Marisol będą razem szczęśliwi ?
Tori Vega ( 20 l. )
data urodzenia: 15 grudnia 1991
zawód: celebrytka
osobowość : zgrywa dobrą kupmele , ale tak za prawdę jest fałszywa i
wredna. Będzie chciała pogrążyć Klaudię , ale czy to się jej uda ?
Roni Torres ( 38 l. )
data urodzenia: 5 maja 1973
zawód: menager
osobowość: stanowcza i nieugięta . Ale także opiekuńcza i miła. Jest dla Moris jak matka. Niestety ich relacje się nieco popsują ...
David Blame ( 20 l.)
data urodzenia: 20 sierpnia 1991
zawód: producent muzyczny , raper
osobowość: Chamski i rządny sławy i kasy. Były chłopak Klaudii. Jak się później okaże chłopak Melisy. Za wszelką cenę będzie próbował zniszczyć życie Moris , Czy uda mu się to ?
Aron Red ( 19 l.)
data urodzenia: 19 stycznia 1992
zawód: jest studentem
osobowość : miły , i uczciwy. Zakocha się w Klaudii od pierwszego wejrzenia . Niestety dziewczyna nie odwzajemnia jego uczuć i chce zostać w relacji przyjacielskiej. Chłopak musi o nią zawalczyć z Jamesem czy mu się uda zdobyć serce wybranki ?
Anabell Woter ( 21 l)
data urodzenia: 8 marzec 1990
zawód: celebrytka , modelka
osobowość: Chytra i złośliwa. Zakocha się w Jamesie i prze przypadek go pocałuje ( i to nie raz) Malsow nie bedzię się opierać. Xzy doprowadzi do tego że Moris i James się rozstaną ?
UWAGA!!! AKCJA OPOWIADANIA DZIEJE SIĘ W 2011 roku , dlatego bohaterowie mają tyle lat!!! Nie sugerujcie się datą w kalendarzu!!! Akcja dzieje się w 2011 roku!!!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














